piątek, 17 stycznia 2014

Rozdział 3

Załamałam się. Nie wiedziałam co mnie czeka. Wciąż w moich myślach krążył Murphy i Imagine.
- A ja miałam iść dzisiaj do Technikum..
- Peszek, nie poszłaś.
- Zamknij się nie mówię do ciebie.
- Stul pysk gówniaro.
- Spadaj.
Wstałam i poszłam do "mojego" pokoju. Położyłam się na łóżku i cały czas myślałam o moich ukochanych koniach.
"Biedny Murphy, ciekawe co u niego..." cały czas mówiłam w myślach to zdanie po czym zapadłam w głęboki sen.

**2 dni później**
W końcu. Dziś licytacja. Mam nadzieję, że szybko z tego wyjdę. Nie ubierałam się inaczej, niż byłam. Wtedy do pokoju wszedł Sebastian.
- Wypieprzaj na licytację, ale już!
- D-dobrze. - jęknęłam cicho i pobiegłam do budynku. (...)

Była pora na mnie. Zaczęli od 100 tysięcy dolarów.
- Czy ktoś da więcej?
- 200 tys.
- Ktoś więcej?
- 500 tys.
- Ktoś więcej?
- 650 tys.
- Ktoś więcej?!
Zapadła cisza, lecz na chwilę.
- Sprze..
- 800 tys!
Do budynku wbiegł jakiś blondyn. Spojrzałam na niego i zmierzyłam wzrokiem.
- Sprzedane.
Wtedy Sebastian pociągnął mnie za włosy i zaprowadził do blondyna.
- Niezła sztuka, co nie? Dawaj kasę.
- Trzymaj.
- Myślę że jeszcze kiedyś wpadniesz do nas.
- Spierdalaj. Puszczaj ją.
- Jest twoja.
- Tsaa... dzięki.
Chłopak ujął mnie za rękę i pociągnął do samochodu. Wsiadł do niego po czym ja wsiadłam. Ruszył z piskiem opon. (...)

**Oczami Niall'a**
"Kim ona jest? Ciekawe, jak ma na imię. Jest piękna, ale czymś się martwi.." cały czas chodziło mi to po głowie, chciałem jej się przedstawić ale pomyślałem że zrobię to w domu. Jechałem 170km/h. Patrzyłem przed siebie. (...)

**Oczami Jade**
Czułam, jak wciskało mnie w fotel. Trochę się bałam, ale nie wytrzymałam już.
- Nie przesadzaj, jesteśmy w mieście!
Wykrzyknęłam patrząc na chłopaka. On nic nie powiedział. Zwolnił do 70km/h. Po 10 minutach byliśmy pod piękną willą. Weszliśmy do domu.

(...)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz